Akceptuję
Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu. Więcej w Polityce Prywatności.
facebook youtube

Peugeot 208 – Zmiany w detalach

11 czerwca zostaliśmy zaproszeni na prezentacje nowego Peugeota 208, która odbyła się w okolicach Iławy, a dokładniej mówiąc blisko najwyższego punktu Polski północno-wschodniej, czyli Górze Dylewskiej. Co więc przyniósł lifting i jakim autem jest teraz 2
czytaj więcej ›

Renault Latitude 3.0 dCi V6 240 KM






Przygoda firmy Renault z klasą samochodów „premium” zaczęła się w 1985 roku. Właśnie w tym roku wprowadzono do sprzedaży pierwszą generację Renault 25. Samochód ten charakteryzował się pięciodrzwiowym nadwoziem typu liftback oraz niespotykanej, jak na tamte czasy, ukształtowaniem tylnej szyby. Atutem takiego rozwiązania był przestronny bagażnik. W 1988 roku firma Renault wprowadziła do sprzedaży facelifting modelu 25. Przez cały okres produkcji wyprodukowano 779 687 egzemplarzy Renault 25.

W 1992 roku Renault Safrane zastąpił wysłużony model 25. Mimo wielu walorów niestety samochód ten nie odniósł sukcesu poza Francją. Było to spowodowane przede wszystkim brakiem wersji „sedan” (Safrane oferowany był wyłącznie w wersji nadwozia liftback; były  jedynie plany wyprodukowania wersji kombi, ale pozostało w strefie planów) oraz braku tradycji firmy w produkcji samochodów klasy wyższej (konkurencja: Audi A6, BMW serii 5, Mercedes klasy E). Do napędu posłużyły tradycyjne jednostki R4 o ZI, jednostki o ZI w układzie V6 (wolnossące, turbodoładowane oraz biturbo) opracowane we współpracy z grupą PSA oraz firmą Volvo oraz jednostki napędowe z ZS. Ciekawymi rozwiązaniami w jakie można było wyposażyć Safrana to m.in.:

·elektryczna regulacja foteli z tyłu,

·elektryczna regulacja kolumny kierownicy

·gniazdka słuchawek dla pasażerów tylnej kanapy

·zawieszenie elektropneumatyczne

·wersja quadra (4x4)

Dostępne były również wersje specjalne samochodu:

·Wersja 3.0 V6 biturbo z dwoma turbosprężarkami KKK 04 chłodzonymi cieczą i olejem, mocy od 262 KM do 268 KM oraz stałym napędem na obie osie (4x4) z blokadą mechanizmu różnicowego na pierwszym biegu oraz biegu wstecznym. Dodatkowo do wyposażenia standardowego należało m.in. pneumatyczne zawieszenie. Takie parametry umożliwiały przyśpieszanie do 100 km/h ze startu zatrzymanego w 7.2 sekundy i osiągnięcie prędkości maksymalnej 260 km/h (brak zastosowanego elektronicznego ogranicznika prędkości).

·Wersja Baccara oferowała pełne wyposażenie wraz z mahoniowymi wstawkami we wnętrzu oraz skórzanymi obiciami drzwi.

·Wersja Long Cours stworzona przez firmę Heliuez opracowana na podstawie wersji biturbo w wersji kombi (edycja limitowana).

Niestety po przeprowadzonym w 1996 roku faceliftingu zrezygnowano z wyżej wymienionych wersji specjalnych, a co najgorsze z silnika biturbo. Firma tworząc drugą generację Safrane zbliżyła go bardziej do klasy średniej niż wyższej. Zmodernizowano również dostępne jednostki napędowe oraz automatyczne skrzynie biegów.

 

W 2001 roku wprowadzono do sprzedaży następcę Safrane czyli Renault Vel Satis (skrót dwóch francuskich słów: Vélocité et Satisfaction czyli szybkość i satysfakcja). Była to kolejna próba wkroczenia firmy do klasy wyższej, jednakże sukces przeszedł po raz kolejny koło nosa. Vel Satis mimo oferowanego wysokiego komfortu podróżowania miał jedną podstawową wadę. Otóż limuzyna klasy średniej nie może być bardziej vanem niż sedanem. Odważna próba Renault została doceniona we Francji, ale tak jak w przypadku poprzednika tylko tam. Jednostki napędowe, które zastosowano do napędu luksusowego „Francuza” to jednostki dwulitrowe z ZI (150-170 KM), 2.2 litrowe z ZS (130-150 KM) oraz dwie wcześniej nie dostępne w ofercie Renault 3.5 V6 241 KM z ZI zapożyczonego z Nissana jak też 3.0 V6 dCi 177-183 KM z ZS zapożyczone od firmy Isuzu. Facelifting nieznacznie wpłyną na wygląd zewnętrzny. Jednak największe zmiany dotyczyły jednostek z ZS o objętości skokowej silnika 2.2 litra, które zostały zmodernizowane (zmniejszono objętość skokową do dwóch litrów oraz zwiększono moc (150-170 KM)).

 

I tak po upływie ćwierć wieku Renault nareszcie wprowadziło do sprzedaży samochód, który ma szanse osiągnąć, w końcu sukces w klasie „premium”. Renault Latitude jak przystało na limuzynę jest z krwi i kości sedanem, dorównującym wymiarami m.in. BMW serii 5 czy Audi A6. Wymiary to jednak nie wszystko, żeby samochód miał rację bytu w klasie wyższej musi, jak podano wyżej, wyróżniać się m.in. wyposażeniem oraz komfortem podróżowania, niedostępnym w klasie średniej. Jak jest w przypadku Latituda? Otóż w tym przypadku nie jest to aż tak oczywiste. Jest to spowodowane faktem, iż samochód można nabyć już za ok. 85 tys. zł. z podstawowym wyposażeniem, które raczej można chyba przypisać klasie średniej. Jednak z drugiej strony najbogatsza wersja, która kosztuje ponad 200 tys. zł. zdecydowanie przystaje do klasy wyższej.

 

Wygląd zewnętrzny luksusowego samochodu Renault jest niemal idealny. Tył samochodu nawiązuje do Lexusa LS 460 a przód do jednego z Chevroletów, co daje dosyć nietypowe połączenie, jednakże jak najbardziej poprawne. Delikatna linia nadwozia w połączeniu z subtelnym podkreśleniem detali sprawia, że jest to wręcz wymarzony samochód dla osób poszukujących komfortu oraz pragnących pozostać w jakiś sposób niezauważonymi na drodze.

 

We wnętrzu testowanej wersji panował pełen luksus. Skórzane siedzenia, z automatyczną regulacją, o trzy stopniowym systemem podgrzewania, o czterostopniowym systemie masażu w siedzeniu kierowcy, nawigacja satelitarna firmy Carminat, trzystrefowa automatyczna klimatyzacja, oczyszczacz powietrza i wiele innych detali.

Jedną z rzeczy wyróżniających Latituda jest rozbudowany system masażu wbudowany w siedzenie kierowcy. Główną funkcją takiego rozwiązania jest przede wszystkim poprawienie samopoczucia kierowcy. Cztery tryby pracy umożliwiają dobór odpowiedniego masażu relaksującego kierowcę. Dodatkowo, kiedy nie używamy funkcji masażu możemy regulować napełnienie poduszek umieszczonych w oparciu siedzenia. Należy pamiętać, że przy zastosowaniu powietrznych poduszek w fotelu musimy uważać na wszelkie uszkodzenia siedzenia, właśnie ze względu na możliwość uszkodzenia jednej z w/wym. poduszek. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie oczyszczacza powietrza o dwóch trybach pracy. Pierwsza opcja oczyszcza powietrze, we wnętrzu pojazdu, w celu wyeliminowania wszelkich bakterii, a druga rozpyla jeden z dwóch zapachów aromatycznych (możliwość wyboru zapachu i intensywności rozpylania przyciskami na konsoli centralnej).

W drugim rzędzie siedzeń jest wystarczająco miejsca na nogi, ale zdecydowanie za mało nad głowami. Z tyłu będą się dobrze czuły osoby średniego wzrostu, a wyższe są skazane na podróż z przodu. Środkowy podłokietnik na tylnej kanapie to wygodne rozwiązanie, które zostało docenione przez wiele firm. W przypadku Latituda nie mogło go zabraknąć, jednakże jest całkowicie nieprzemyślane bowiem zamknięcie pokrywy uchwytu na napoje, w podłokietniku, umieszczono tak, że podczas opierania ręki otwieramy ową pokrywę. Jest to irytujące. Miejmy nadzieję, że Renault poprawi ten mały mankament.  

Deska rozdzielcza Latituda jest wykonana z dobrych materiałów, no może oprócz panela klimatyzacji, który można było lepiej wykonać. Obsługa panela jest prosta i intuicyjna. Jest to ważna cecha w szczególności podczas jazdy, ponieważ nie absorbuje kierowcy. Duży kolorowy wyświetlacz jest wbudowany w centralną cześć deski rozdzielczej. Jest to idealne miejsce ze względu na dobrą widoczność i czytelność. W zależności od wersji wyposażenia mamy do wyboru dwie wersje nawigacji satelitarnej. Pierwsza często stosowana w pozostałych modelach Renault to TomTom Live zaś druga to nawigacja firmy Carminat DVD z zintegrowaną kamerą cofania. Obie są dobrze sprawdzonymi nawigacjami i są akceptowalne. Główna różnica pomiędzy nimi to przykładowo w przypadku TomToma możliwość aktualizacji z poziomu komputera poprzez kartę SD (slot obok wyświetlacza w desce rozdzielczej), a w przypadku nawigacji firmy Carminat konieczność zakupu płyty, która ma swój czytnik w schowku przed pasażerem z przodu. Różnicą jest jednak różnorodność wyboru języków na niekorzyść Carminatu. W TomTomie oczywiście znajdziemy język polski, za to w przypadku drugiego typu nawigacji pozostanie nam do wyboru angielski, niemiecki, francuski i inne z wyjątkiem polskiego. Sterowanie nawigacją satelitarną, jak i innymi ustawieniami systemu jest możliwe za pomocą panelu umieszczonego w konsoli centralnej, tuż za dźwignią zmiany biegów. Tutaj też występują pewne różnice w przypadku obu systemów. Zmienia się układ niektórych klawiszy, jednakże jest to na tyle intuicyjne sterowanie, że każdy będzie w stanie szybko przyzwyczaić się.  Jak jest już wyżej wspomniano, wybór nawigacji jest zależny od wersji wyposażenia, gdyż w wersji Initiale (najbogatszej) dodatkowo z wyświetlaczem jest zintegrowana kamera cofania. Jest to przydatna opcja w szczególność, że parkowanie w mieście prawie pięciometrowym samochodem, staje się momentami zadaniem trudno wykonalnym.

Tablica rozdzielcza jest wykonana w nowej technologii z ekranem TFT czyli „Thin Film Transistor”. Oznacza to bogatszy i czytelniejszy ekran umożliwiający wyświetlanie użytecznych informacji we właściwym momencie. Dodatkowo obwódki zegarów, które nada bene są wyjątkowo czytelne, są podświetlane na biało. Jest to ciekawy zabieg stylistyczny, który dodaje i podkreśla wyjątkowość samochodu. Oczywiście można takie podświetlenie wyłączyć przez zmniejszenie jego intensywności.

W najbogatszej wersji samochodu podróż będzie nam umilał system nagłośnienia Bose, który także jak w przypadku Renault Laguny działa perfekcyjnie. Dźwięk wydobywający się z głośników jest czysty, bez żadnego rodzaju szumów czy zgrzytów, nawet przy maksymalnie ustawionej głośności.

Pewną niedogodnością może być dla fanów odtwarzania muzyki z zewnętrznych nośników jak np. z iphona, brak możliwości odtwarzania muzyki za pośrednictwem systemu Bluetooth. Możliwość odtwarzania występuje jedynie poprzez podłączenie urządzenia kablem USB bądź AUX. Pewną rekompensatą jest wbudowana sześciopłytowa zmieniarka płyt, jednakże tylko w najbogatszej wersji wyposażenia.

 

Do napędu samochodu zastosowano cztery jednostki napędowe, trzy z zapłonem samoczynnym oraz jedna z zapłonem iskrowym. Niestety, jak na razie, na polskim rynku niedostępna jest jednostka 3.5 V6 z zapłonem iskrowym, a szkoda. Obecnie dostępny silnik benzynowy o objętości skokowej dwóch litrów nie powala na kolana, mimo możliwości zasilania go bioetanolem E85 (większe zużycie paliwa), który jest raczej trudno dostępny w Polsce. Sto czterdzieści koni mechanicznych jak na tak duży samochód to zdecydowanie za mało. Mimo ery silników z zapłonem samoczynnym firma Renault powinna zaoferować przynajmniej jeszcze jedną jednostkę napędową z ZI przynajmniej o mocy 170 KM.

Jednostka napędowa jaką mieliśmy możliwość testować to trzylitrowy diesel w układzie V6 o mocy 240 KM i maksymalnym momencie obrotowym 450 Nm. Jest to idealny silnik do tego typu samochodu. Zapewnia on dobre przyśpieszenia samochodu przy umiarkowanym zużyciu paliwa. Połączenie z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów jest wygodnym rozwiązaniem, jednakże takie zestawienie ma też niedogodności. Jedną z nich jest wyczuwalna tzw. „turbo-dziura”, innymi słowy opóźniona reakcja na gwałtowne wciśnięcie pedału przyspieszania. Zauważyliśmy również, że bywały momenty, iż sterownik przekładni automatycznej nie reagował i „nie wiedział” czy zredukować bieg czy pozostawić załączony. Powodowało to zwłokę w reakcji. Na szczęście taka sytuacja wystąpiła wyjątkowo. Ekonomicznością jednostki napędowej w testowanym samochodzie użytkownik będzie mile zaskoczony. Z przeprowadzonych przez nas testów w rzeczywistych warunkach ruchu drogowego wynika, że średnie zużycie paliwa w cyklu miejskim jest na poziomie 10.9 l/100 km, w cyklu zamiejskim 6.6 l/100 km, a w autostradowym nie przekracza 8.3 l/100 km. Naszym zdaniem są to dobre wyniki biorąc pod uwagę wymiary pojazdu, jego masę, jak i moc silnika.

Zestawienie najistotniejszych parametrów technicznych samochodu w układzie przy napędzie poszczególnymi jednostkami napędowymi przedstawia poniższa tabela:

 

  2.0 16V 2.0 dCi 2.0 dCi 3.0 V6 dCi
Moc maksymalna przy prędkości obrotowej 140 KM przy 6000 obr/min 150 KM przy 4000 obr/min 175 KM przy 3750 obr/min 240 KM przy 3750 obr/min
Maksymalny moment obrotowy przy prędkości obrotowej 195 Nm przy 3750 obr/min 340 Nm przy 2000 obr/min 380 Nm przy 2000 obr/min 450 Nm przy 1500 obr/min
Objętość skokowa 1997 ccm 1995 ccm 1995 ccm 2998 ccm
Średnica cylindra x skok tłoka 84 x 90.1 mm 84 x 90 mm 84 x 90 mm 84 x 90 mm
Filtr cząstek stałych - FAP FAP FAP
Norma emisji spalin Euro 5 Euro 5 Euro 5 Euro 5
Średnia emisja CO2 181/172* 140 144/170** 188

Zużycie paliwa*** [l/100 km]

Cykl miejski 10.9/14.7* 7.0 7.2/8.4** 10.0
Cykl zamiejski 6.3/8.5* 4.6 4.6/5.5** 5.7
Cykl mieszany 7.9/10.7* 5.3 5.5/6.5** 7.2

Przyspieszenia

Vmax 205 km/h 210 km/h 220/215** km/h 235 km/h
0-100 km/h 9.3 sec. 10.3 sec. 9.2/9.9** sec. 7.6 sec.
400 m 16.7 sec 17.4 sec. 16.6/17.0** sec. 15.5 sec.

Pozostałe parametry

Masa własna 1425 kg 1535 kg 1535/1620** kg 1655 kg
DMC 2020 kg 2140 kg 2150/2180** kg 2250 kg
Ładowność 595 kg 605 kg 615/560** kg 595 kg

*benzyna/etanol E85

**przekładnia manualna/automatyczna

***dane wg. producenta

 

Prowadzenie samochodu to czysta przyjemność. Dobre tłumienie nierówności, jak i dosyć precyzyjny układ kierowniczy sprawiają, że Latitude to wymarzony samochód wyprawowy. Przejechanie nim jednego dnia 1000 km nie jest żadnym szczególnym wyzwaniem, oczywiście trzeba brać pod uwagę zasadność tego typu podróży ze względu na kierowcę. Przy maksymalnej prędkości autostradowej (140 km/h) we wnętrzu tłumienie hałasu jest bardzo dobre. Może jedynie przeszkadzać kiepska muzyka, z radia.

Prawdziwy urok Renault Latituda poznamy jednak dopiero wtedy, gdy zasiądziemy wygodnie jako pasażer (niezależnie czy z tyłu czy z przodu). Można powiedzieć, że to dla nas kompletny relaks ze względem na komfort podróżowania.

Przestrzeń bagażowa jest całkiem spora. Bez problemu zmieścimy dwie duże walizki i jakieś drobiazgi. Pewną niedogodnością może być brak stosowanego otworu na narty bądź dłuższe przedmioty. Jest to pewnego typu mankament, który ułatwiłby podróżowanie w szczególności na zimowy wypoczynek w góry. Do zdecydowanych zalet trzeba zaliczyć pełnowymiarowe koło zapasowe na feldze aluminiowej. Można by powiedzieć, że przy obecnym trendzie do stosowania zestawów naprawczych jest to ewenement, ale za to jak pozytywny.

 

Resumując Renault Latitude jest samochodem dla osób ceniących wysoki komfort podróżowania przy jednoczesnej dyskrecji. Oferta wyposażenia standardowego, jak i opcji jest na tyle długa, że każdy klient będzie w stanie dopasować samochód do własnych potrzeb. Pod względem stylistycznym limuzyna od Renault jest niemal nienaganna. Z której strony byśmy nie obserwowali samochodu to wygląda on dobrze. Pozostaje pytanie czy Renault dostanie kredyt zaufania od klientów i wejdzie w końcu w wyższe sfery, jak obecnie na to zasługuje czy po raz kolejny próba zakończy się fiaskiem?! Mamy nadzieję, że zatriumfuje ten pierwszy aspekt.

Z pewnością należy pogratulować firmie hartu ducha i bezkompromisowego dążenia do celu, mimo mniej udanych prób z poprzednimi modelami samochodu. Życzymy powodzenia, ponieważ Latitude to samochód zdecydowanie warty uwagi.

Więcej zdjęć w Galerii

Opracowanie:

Maciej Gis

Zdjęcia:

Adam Kowalczyk

Maciej Gis

 


comments powered by Disqus
Do góry Galeria Tagi Kontakt
Powered by Heuristic
CarPortal © 2019 | Prywatność | Zgłoś błąd | RSS
Partnerzy: