Akceptuję
Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu. Więcej w Polityce Prywatności.
facebook youtube

Peugeot 208 – Zmiany w detalach

11 czerwca zostaliśmy zaproszeni na prezentacje nowego Peugeota 208, która odbyła się w okolicach Iławy, a dokładniej mówiąc blisko najwyższego punktu Polski północno-wschodniej, czyli Górze Dylewskiej. Co więc przyniósł lifting i jakim autem jest teraz 2
czytaj więcej ›

Peugeot 208 – Zmiany w detalach








11 czerwca zostaliśmy zaproszeni na prezentacje nowego Peugeota 208, która odbyła się w okolicach Iławy, a dokładniej mówiąc blisko najwyższego punktu Polski północno-wschodniej, czyli Górze Dylewskiej. Co więc przyniósł lifting i jakim autem jest teraz 208?

Po trzech latach obecności modelu 208 Peugeot postanowił odświeżyć gamę wprowadzając face -lifting. W ciągu tych trzech lat model ten zdołał sprzedać się w milionie egzemplarzy i podnieść liczbę wyprodukowanych aut serii 200 do ponad siedemnastu milionów. Peugeot 208 to auto nietuzinkowe na zewnątrz, a jednocześnie trwałe i sprawdzone pod względem technicznym, dzięki czemu może się pochwalić piątym miejscem sprzedaży w klasie B2 za Fordem Fiestą, Renault Clio, VW Polo i Oplem Corsą, z wynikiem 215 tysięcy egzemplarzy w roku 2014.

Zmiany dotyczą głównie oferty silnikowej i nadwoziowej. Aktualny model wyróżnia się z zewnątrz nowymi lampami tylnymi, osłoną chłodnicy z efektem 3D, przednimi halogenami oraz nową paletą kolorów. Prezentowany na zdjęciach kolor, to Orange Power, będący również nowością i jednocześnie oficjalnym kolorem poliftingowej 208-ki. Skoro mowa o lakierach, to Peugeot wprowadził nieco urozmaicenia oferując klientom odcienie Ice Grey i Ice Silver, będące lakierami strukturalnymi, matowymi o podwyższonej wytrzymałości i co najważniejsze z ceną na poziomie ich perłowych odpowiedników (2600zł). Jest to z pewnością ewenement w branży samochodowej.  Nowości czekają również wewnątrz. Nowe pakiety personalizacji Menthol white oraz Lime Yellow, zawierające m.in. półskórzaną tapicerkę oraz przeszycia i grafiki na mieszkach drążka zmiany biegów, czy uchwytach na boczkach drzwiowych, to ciekawa opcja, której próżno było szukać w poprzedniej wersji oferującej jedynie wybór koloru tapicerki. Największą zmianą we wnętrzu jest jednak i-cocpit współpracujący z ekranem naciskowym (umożliwiający korzystanie z niego również w rękawiczkach) oraz systemem Mirror Screen wyświetlający ekran smartfona na wyświetlaczu centralnym. System ten na razie współpracuje z Androidem oraz iOS. Ekran obsługuje również obraz z kamery cofania, jako uzupełnienie systemu Park Assist.  Będąc przy „wspomagaczach” prowadzenia trzeba wspomnieć o Active City Brake, czyli układzie który sam zatrzyma auto w przypadku jazdy w korku (do  30km/h). Dzięki temu zostaną znacząco ograniczone kolizje przy małych prędkościach.

Paletę jednostek napędowych nowego 208 rozpoczyna trzycylindrowy silnik o objętości skokowej 999ccm o mocy 68KM oznaczony, jako 1.0 PureTech. Do dyspozycji klientów jest również wariant 1.2 litra wyposażony bądź nie w turbodoładowanie. W zależności od konfiguracji rozwija moc od 82 do 110 KM. Auto z silnikiem 1.2 można zamówić z manualną skrzynią biegów, bądź zautomatyzowaną przekładnią w przypadku wersji 82 konnej i klasycznym automatem w odmianie 110 KM. Jednostki wysokoprężne reprezentowane są przez jeden silnik o objętości skokowej 1,6 litra BlueHDi w odmianach 75 i 100 KM. Wszystkie jednostki napędowe spełniają wyśrubowaną normę czystości spalin Euro 6 w przypadku diesli wykorzystując technologię FAP oraz SCR.

Podczas jazd testowych mieliśmy przyjemność jeździć 110 konną wersją silnika 1.2 z manualną skrzynią biegów. Prowadzenie auta względem poprzednika nie uległo zmianie, bo najzwyczajniej w świecie nie mogło. 208 nie zmieniło się w żadnym stopniu pod względem zawieszeniowym, czy podwoziowym. 1.2 PureTech rozpędza samochód bardzo efektywnie, a dzięki turbodoładowaniu pozwala czuć przyspieszenie nawet przy prędkościach autostradowych. Pięciobiegowa przekładnia manualna jest na tyle kompromisowa, ze pozwala utrzymywać relatywnie wysoką prędkość przelotową poza miastem nie obciążając ani portfela wysokim spalaniem, ani naszego słuchu nadmiernym hałasem, a jednocześnie zapewnia dużo wigoru od świateł do świateł w mieście.  Będąc już przy temacie jazdy miejskiej to właśnie w tym środowisku odnosi się wrażenie, że i 82 konne 1.2 byłoby w zupełności wystarczające. Szkoda tylko, że nie mogliśmy spróbować nowego 1.6BlueHDi, które może pochwalić się spalaniem rzędu 2litrów na sto kilometrów osiągniętym przy seryjnym aucie podczas bicia rekordu.  Peugeot podaje, że w czasie normalnej jazdy zużycie paliwa oscyluje wokół 3,5l/100km. Auto dzięki liftingowi dorosło - jest jakby lepiej przemyślane, dopracowane i po blisko 200 km za kierownicą nie znalazłem żadnej denerwującej, czy przeszkadzającej rzeczy.  Ponadto jest wyraźnie mniej nudne od niemieckiej konkurencji.

Ceny nowego 208 zaczynają się od 41 700zł za trzydrzwiowego hatchbacka z silnikiem 1.0 PureTech w wyposażeniu Access, a kończą na 71 800 w przypadku najbogatszego 100 konnego diesla w pięciodrzwiowym nadwoziu. Trzeba wspomnieć, że wystarczająco skonfigurowana „pięciodrzwiówka” z 82 konnym silnikiem to wydatek około 52 tys. złotych, czyli na poziomie konkurencji. Egzemplarz prezentowany w galerii rozpoczyna się od 62300zł. Podstawowa wersja skierowana jest raczej do flot. Szkoda tylko, że zachwalany za niskie zużycie paliwa silnik 1.0 oferowany jest jedynie w najuboższej wersji wyposażeniowej.

Czy lifting 208 jest udany? Z pewnością tak. Niewielkie zmiany jedynie podkreślają, że cały samochód od początku był dość przemyślany, a przede wszystkim po prostu dobry. Czasy się zmieniają, zgodnie z trendami downsizingu z gamy zniknął silnik 1.6, a reszta udoskonaleń powoduje, że auto jest konkurencyjne i niczego mu nie brakuje. Miejmy nadzieję, że dzięki nim 208 w Polsce podskoczy w rankingach sprzedaży i dorówna Europejskim wynikom. Może nie będzie nigdy osiągać sukcesów sprzedażowych dwieściepiątki, np. ze względu na dużo większą liczbę konkurentów na rynku, ale dobrze, że czerpie z niej choćby monogramem GTI na słupku C. Teraz zagorzali fani 205 GTI nie powinni kręcić nosem jak w przypadku lekko ociężałego 206 RC, czy ciut słabego 207 RC. Żałować można na razie tylko, tego, że Peugeot oprócz wersji na 30 lecie serii 200 GTI nie zapowiada, żadnej limitowanej odmiany, która za kilka lat powodowałaby szybsze bicie serca kolekcjonerów jak w przypadku 205 czy 206.

Autor: Mateusz Bednarski

Galeria:


comments powered by Disqus
Do góry Home Galeria Tagi Kontakt
Powered by Heuristic
CarPortal © 2019 | Prywatność | Zgłoś błąd | RSS
Partnerzy: