Akceptuję
Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza,
że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu. Więcej w Polityce Prywatności.
facebook youtube

Peugeot 208 – Zmiany w detalach

11 czerwca zostaliśmy zaproszeni na prezentacje nowego Peugeota 208, która odbyła się w okolicach Iławy, a dokładniej mówiąc blisko najwyższego punktu Polski północno-wschodniej, czyli Górze Dylewskiej. Co więc przyniósł lifting i jakim autem jest teraz 2
czytaj więcej ›

Tarzan miejskiej dżungli






Fiat Seicento to typowy „mieszczuch”. Przepada za zgiełkiem centrum, ale nie odnajduje się w dalekich wypadach za miasto. Jednak to w tej pierwszej roli ma się sprawdzić.

Włoski koncern wprowadził Seicento do oferty w 1998 roku. W 2005 roku koncern zmienił nazwę modelu na „600”. Samochód oferowano z dwoma wersjami silników benzynowych 0,9 i 1,1 litra. Rozwijały one odpowiednio moc 38 i 54 KM. Na początku produkcji występowały trzy wersje wyposażeniowe – S, SX i Sporting oraz dwie nadwoziowe – „zwykła” oraz van. Z czasem dochodziły różne inne, a w 2001 roku samochód poddano lekkiemu retuszowi. Następnie z oferty wycofano słabszą jednostkę napędową, do tej pory montowana w ubożej wyposażonych egzemplarzach. Niestety Seicento było oferowane jedynie w wersji trzydrzwiowej.

Opisywany egzemplarz pochodzi z 1998 roku. Wyposażono go w słabszy z dostępnych silników. Wersja wyposażeniowa S nie zawiera w sobie praktycznie niczego, co jest zbędne. Jedynym udogodnieniem jest instalacja radiowa. Nawet wlew paliwa nie został wyposażony w korek na kluczyk. We wnętrzu widnieje goła blacha w kolorze nadwozia. Nie zapominajmy jednak, że ten pojazd nie został stworzony do bycia reprezentacyjną limuzyną, a ekonomicznym środkiem transportu i w tej właśnie roli sprawdza się doskonale.

Zacznijmy od silnika – 38 KM, przyspieszenie do 100 km/h około 18 sekund. Na pierwszy rzut oka żadna rewelacja, ale na stacji benzynowej czeka nas miła niespodzianka. Spalanie rzędu 4,2 litra benzyny na każde 100 kilometrów w trasie oraz 5,5 – 6 l w mieście, to bardzo przyzwoite wyniki. Niebagatelną rolę odgrywa tu pięciobiegowa, manualna skrzynia biegów oraz mała masa samochodu związana z ubogim wyposażeniem.

Niski rachunek na stacji benzynowej przekłada się negatywnie na dynamikę i to dosyć wyraźnie. Seicento rusza z miejsca dosyć żwawo, nie czuć nadmiernej ociężałości. I dobrze, do miasta wystarczy w zupełności. Podczas wypadu poza sytuacja wygląda nieco gorzej. Powyżej 70 km/h reakcja na pedał gazu jest niemalże niezauważalna, co praktycznie uniemożliwia bezpieczne wyprzedzanie. Do tego mała masa i szerokość samochodu czynią go bardzo wrażliwym na koleiny, których nie brak na naszych drogach. Jeśli jednak szosa jest w dobrym stanie, nie jest ślisko i nie trafi się nam ciężarówka do „przeskoczenia”, to Seicento pozwala na bezpieczne podróżowanie nawet z prędkościami nieznacznie powyżej 100 km/h.

Jak wspomniałem, pojazd nie jest nadmiernie stabilny, zwłaszcza na nierównych drogach. Ma jednak służyć głównie jako środek transportu do miasta, tam docenimy jego układ kierowniczy. Jest całkiem zadowalający, nieco odczuwalny jest brak wspomagania kierownicy. Seicento ma niecałe 3,7 metra długości – dzięki temu oraz bardzo dobrej widoczności z wnętrza parkowanie w zatłoczonym centrum nie jest trudne.

Wymiary, które sprawdzają się na ciasnych uliczkach nie zapewniają jednak nadmiaru miejsca w środku. Seicento jest zarejestrowane na pięć osób, ale wydaje mi się, że taka podróż wchodzi w grę na bardzo krótkim dystansie. Kierowca i dwóch pasażerów to maksymalna liczba na nieco dłuższy wypad, zwłaszcza, jeśli osoby te mają ze sobą zakupy lub większe pakunki. Przedział bagażowy jest raczej symboliczny – 170 litrów, ale pod podłogą znajduje się pełnowymiarowe koło zapasowe, a oparcie tylnej kanapy można złożyć i powiększyć przestrzeń ładunkową.. Przed siedzeniem pasażera znajduje się półka, niestety, schowek nie jest dostępny nawet w opcji. Wydaje się również, że odległość między pedałami mogłaby być nieco większa  prowadząc samochód w szerokich butach trzeba bardzo uważać.

Małego Fiata można było wyposażyć w wiele dodatkowych elementów, jak np. obrotomierz, klimatyzację, okno dachowe, elektrycznie sterowane szyby, poduszki powietrzne, ABS, a nawet skórzaną tapicerkę. Opisywany egzemplarz nie posiadał żadnego z powyższych elementów, nawet centralny zamek był wyposażeniem standardowym wersji XS.

Dosyć irytującym okazuje się rozwiązanie konstrukcji spryskiwacza. Po rozpyleniu płynu na przednią szybę, wycieraczki nie włączają się same, ale przy wykonaniu tej samej czynności z tyłu samochodu już tak. Szkoda też, że moduł pracy tylnej wycieraczki jest stały, a nie przerywany.

Na rynku wtórnym znajdziemy wiele Fiatów Seicento. Ze względu na popularność tego modelu nietrudno o tanie i dobrej jakości części. Niestety zainteresowanie pojazdem wśród złoczyńców też okazuje się niemałe.

Niskie koszty zakupu, eksploatacji i ubezpieczenia zachęcają do zakupienia małego Fiata. Seicento zapewni nam relatywnie dobry środek transportu, bez fajerwerków i rewelacji, ale nie po to przecież zostało stworzone. Uważam, że nieco lepszym rozwiązaniem jest  zakup egzemplarza z mocniejszą jednostką napędową. Spalanie jest na podobnym poziomie, a otrzymamy nieco bardziej dynamiczny i lepiej wyposażony samochód.

Opracował:

Jacek Salata

 

Zdjęcia:

Jacek Salata


comments powered by Disqus
Do góry Galeria Tagi Kontakt
Powered by Heuristic
CarPortal © 2019 | Prywatność | Zgłoś błąd | RSS
Partnerzy: